Boże Narodzenie polskich uchodźców

BOŻE NARODZENIE;

RODACY!

Boże Narodzenie jest świętem radości, a dla nas Polaków świętem narodowym – religijnym i rodzinnym.

Fot. 1: Sylwia przy choince 1954 r. (źródło: zbiory własne)

W historii Polski, kroczącej świadomie w dziejach świata od roku 966, – od roku Chrztu Polski przez św. Wojciecha i za sprawą Mieszka I i jego małżonki Dąbrówki, Boże Narodzenie jest świętem radości i nadziei, świętem śmiałego i miłującego wejrzenia na życie i świat. To też przez całe tysiąclecie naszego historycznego istnienia, w zmaganiach o święte zasady stawaliśmy zawsze do pracy i walki tam, gdzie chodziło o nasze religijno-narodowo-rodzinne przekonania i tradycje.

Przymioty łagodnego ducha i prawdziwie ludzkiej gościnności naszych pradziadów Polan zlały się tak bezkrwawo z nauką miłości i poszanowania prawa bożego i ludzkiego, że stały się one drogowskazem i prawem narodowym dla przyszłych pokoleń.

Z nauki Nowonarodzonego w Betlejem czerpaliśmy światło najpierw dla duszy, a dalej z pierwszych szkół klasztorów w Polsce świeciło ono narodowi na drodze jego wielkich wydarzeń. Wspomnimy tylko dzieła oświeconych królów i uczonych mężów, którzy bez pychy badali głębokie tajniki Stwórcy – podając wyniki swoim i obcym.

Zapał do poznania praw Boga i spraw Narodu udzielał się wszystkim, a utożsamiał się z wolą matek i ojców, wpajających dzieciom w domu miłość do Boga i Polski lub łożących na wszystko co polskie – w chwilach ciężkich i niewolnych naszego Narodu. Rodzice cieszyli się z tego, że wypełniając swoje obowiązki wobec Boga i Ojczyzny zdołali przelać głębokie uczucia do serc swych dzieci. A dzieci nagradzano za pilność, grzeczność i wypełnianie skromnych obowiązków. Radość panowała w każdym domu polskim, – oparta na fundamentach wiary, nadziei i miłości.

Niech ten zapał i umiłowanie Bożej Dzieciny, jakimi odznaczali się nasi przodkowie, przywiedzie – w oparciu o te piękne zasady i tradycje – do zgonnych wysiłków, byśmy kroczyli ku naszym obowiązkom codzienną – przez matki i ojców naszych – wydeptaną drogą, trwając mocno i twardo przy polskiej gromadzie i dbając o to, by dzieci nasze trafiały do polskiej szkółki!

Fot. 2: „Gwiazdor” – św. Mikołaj w Ognisku ZPU w Kornwestheim-Aldingen, lata 50-te, (źródło: zbiory własne)

Zjednoczenie Polskich Uchodźców przypominając o tych obowiązkach przy okazji świąt Bożego Narodzenia, składa pod choinkę w każdym polskim domu życzenia, by pielęgnowanie tych drogich nam zwyczajów i mowy naszych ojców było w całej naszej tułaczce naszym najdroższym skarbem i zaprowadziło nas do kraju rodzinnego, do naszych kościołów  – na pasterkę – do domu naszej dziecięcej radości przy stajence betlejemskiej.

Tą drogą składamy serdeczne życzenia zdrowych i pogodnych świąt Bożego Narodzenia oraz wszelkiej pomyślności w Nowym Roku 1959 Przewielebnemu Duchowieństwu w Kraju i na obczyźnie, Zarządom i Członkom organizacyj pracujących dla dobra uchodźców polskich, Oficerom i Szeregowym Jednostek MSO i OW oraz wszystkim Braciom i Siostrom w Kraju i na obczyźnie.

Zarząd Główny ZPU.

Fot. 3: „Jasełka” w Ognisko ZPU Ingolstadt, 1957 r. (źródło: zbiory własne)

„Gdy nadejdzie mroźna zima, nadchodzi z nią święto Bożego Narodzenia. Obchodzimy wtedy pamiątkę, że Pan Jezus przyszedł na ziemię. Ostatni dzień przed Bożem Narodzeniem, czy wigilią, jest także dniem uroczystym. Cały dom jest od rana w ruchu. Matka przyrządza ryby, strucle i różne przysmaki na wieczerzę. Gdy pierwsza gwiazda ukaże się na niebie, zastawiają stół różnymi potrawami, wszyscy zasiadają do wieczerzy , którą zowimy wigilią. Zanim jeść rozpoczną ojciec i matka dzielą się opłatkiem z rodziną i wszystkimi domownikami a przy tym życzą każdemu zdrowia i szczęścia. 

Po wieczerzy czeka dzieci wielka uciecha. W ciemnym pokoju zapalają świeczki na pięknie ustrojonej choince, na której zawieszono jabłuszka, gruszki, pierniki i inne łakocia, oraz podarki dla dzieci. 

Z jakąż to radością rzucają się wtedy dzieci w objęcia rodziców i dziękują im za tyle dobroci. Na Boże Narodzenie w kościołach stroją śliczne żłóbki, które nam przedstawiają zdarzenia towarzyszące przyjściu na świat Pana Jezusa. W kościołach i po domach śpiewają wesołe kolendy, jak na przykład: W żłobie leży któż pobieży kolendować małemu, Jezusowi Chrystusowi dziś nam narodzenonemu…., Dzisiaj w Betlejem, dzisiaj w Betlejem wesoła nowina…, Wśród nocnej ciszy, Bóg się nam rodzi…, Lulajże Jezuniu, lulajże lulaj, niech Cię matula…, Cicha noc, piękna noc… i inne”.* 

Fot. 4: Wiersz Bożonarodzeniowy z Biuletynu ZPU, 1970 r. (źródło: APPEN)

* Fragment z Biuletynu ZPU z 1970 r.

Przy tworzeniu tego wpisu korzystałem: 

  • zasobu archiwalnego Pracowni Badań nad Polską Emigracją w Niemczech po 1945 r. w IH UWr

© by łukasz wolak

Boże Narodzenie polskich uchodźców
Tagged on:                     

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: