Kilka słów delegata…

 

Od pewnego czasu zastanawiałem się nad podsumowaniem działalności w charakterze delegata Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Chociaż na blogu podejmuje nieco odmienną problematykę to co jakiś czas zaznaczam na jego łamach moją aktywność. Zdecydowałem się zatem skreślić kilka słów podsumowujących wspomnianą aktywność która przypadła na lata 2010-2016 z przerwą pomiędzy 2012 a 2013 r. Moje krótkie podsumowanie zbiega się również z powołaniem z początkiem roku przez prof. Piotra Glińskiego, ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Narodowego Instytutu Polskiego Dziedzictwa Kulturowego za Granicą (IPDKzG), którego jednym z zadań będzie koordynowanie i działalność na rzecz polskiego dziedzictwa kulturowego za granicą. Upraszczając to wszystko co wynika z celów tej instytucji, że część zadań realizowanych dotychczas przez Departament Dziedzictwa Kulturowego przypadło w tej materii nowej instytucji. Instytut będzie opiekował się m.in. polskim dziedzictwem historycznym na Litwie, Białorusi, Ukrainie, w tym – polskimi kościołami i cmentarzami. Przede wszystkim będzie realizować projekty o charakterze konserwatorskim, naukowo-badawczym, edukacyjnym i informacyjnym – czytamy na łamach Polskie RadioNa stanowisko dyrektora Instytutu minister powołał dr Dorotę Janiszewską-Jakubiak, znaną wielu osobom historyk sztuki i popularyzatorkę działalności na rzecz polskiego dziedzictwa kulturowego poza granicami kraju. Czuję się zatem w obowiązku wobec zachodzących zmian podsumować minione lata, ponieważ uważam że był to nie tylko czas wytężonej pracy ale również nadziei że podejmowane działania były potrzebne i słuszne.

Fot.1: Tabliczka z drzwi głównych przy Princes’s Gate 20 w Londynie (źródło: zbiory własne)

Osiem lat temu dokładnie w marcu 2010 r. po raz pierwszy zostałem delegatem Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Podjąłem się tego zadania traktując delegację przede wszystkim jako misję. Od tamtej pory regularnie w okresie wiosennym i letnim przez dwa lata miałem okazję wyjeżdżać do Instytutu Polskiego i Muzeum im. gen. W. Sikorskiego w Londynie (IPMS), gdzie po uzgodnieniach z kierownikiem archiwum porządkowałem, spisywałem, skanowałem i przemieszczałem kolekcje archiwalne. Misja jaką mogłem realizować była dla mnie nie tylko ogromnym zaszczytem ale przede wszystkim wyzwaniem. Zależało mi i zależy nadal na pomocy IPMS, dlatego zaangażowałem się w realizację powierzonych zadań z wielkim entuzjazmem. Nie trzeba chyba dzisiaj nikomu tłumaczyć czym był i jest Instytutu w Londynie. Mimo, że to jednostka pożytku publicznego jest nie tylko namacalnym świadectwem obecności polskiego uchodźstwa niepodległościowego na terenie Wielkiej Brytanii podczas II wojny światowej ale przede wszystkim skarbnicą wielu niezwykłych kolekcji archiwalnych wytworzonych przez  poszczególnych członków, działaczy, struktury i organizacje emigracji niepodległościowej, które swoją aktywnością wskazywały na powojenną ciągłość istnienia polskich władz na uchodźstwie. Za sprawą świadków minionych wydarzeń, których można spotykać w budynku przy Prince’s Gate 20 w Londynie jego ranga i znaczenie szczególnie dzisiaj nabiera szczególnej wartości.

Wyjazdy, chociaż stosunkowo krótkie, zawsze były intensywne i pełne wrażeń. A to za sprawą kolekcji, które miałem okazje porządkować oraz ludzi/wolontariuszy z którymi miałem okazję rozmawiać. Zwłaszcza wiele ciekawych dyskusji zapadło mi w pamięci ale o tym przy innej okazji. W 2010 r. miałem możliwość pracować w Instytucie dwukrotnie, w 2011 r. także byłem w nim dwa razy. W tym samym roku po przyznaniu stypendium przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego mogłem zrealizować trzeci wyjazd. Po dwóch latach przerwy w delegacjach ponownie wróciłem do Instytutu w 2014 r. W tym roku przebywałem w archiwum tylko raz. W kolejnym 2015 roku zrealizowałem dwa pobyty podczas których zasadniczo charakter pracy nie odbiegał od realizowanych w poprzednich latach. Ostatnia delegacja miała miejsce w 2016 r. podczas której udało mi się dokończyć i zrealizować kilka ważnych zadań. Wypada więc wskazać, że mimo sporego rozrzucenia wyjazdów (nieregularności) oraz ich czasowo krótkotrwałego charakteru nie tylko udało się realizować zakładane plany ale przede wszystkim pozamykać rozpoczęte prace.

Fot.2: Materiały oprawione w nowe okładki/teczki, 2016 (źródło: zbiory własne)

Pozwolę sobie w tym miejscu przytoczyć kilka statystycznych faktów, które pomogą w zobrazowaniu tego o czym wspominałem powyżej a jednocześnie będzie to wynik nie tylko zaangażowania ale włożonej pracy:

  1. Pobyt nr 1 (2010): digitalizacja kronik wojskowych Dywizjonów 305 i 307 oraz albumów tychże dywizjonów i zeszytów operacyjnych baonów. W sumie podczas pobytu zdigitalizowano ok. 2,5 tys. stron.
  2. Pobyt nr 2 (2010): digitalizacja materiałów-relacji z 1939 roku. W sumie podczas pobytu zdigitalizowano ponad 2 tys. stron. Dodatkowo wymieniono obwoluty w ponad 218 jednostkach i 200 poszytach co w przeliczeniu dało ponad 20 metrów bieżących materiałów
  3. Pobyt nr 3 (2011): rozpoczęto i zakończono opracowywanie oraz porządkowanie pięciu zbiorów i kolekcji (materiały Koła 12 Pułku Ułanów Podolskich, Stowarzyszenia Wychowanków Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie za granicą, Koła 2 Pułku Ułanów Grochowskich, Ministerstwa Skarbu w Londynie oraz materiały Konsulatu Generalnego RP w Tel-Avivie). W sumie podczas tego pobytu opracowano w pięciu kolekcjach 474 jednostek archiwalnych obejmujących lata 1934- 1990.
  4. Pobyt nr 4 (2011): zrealizowałem prace porządkowe w kolekcjach m.in. Ministerstwa Spraw Wewnętrznych – Dział Narodowościowy sygn. A.9.V./42-82, Związku Łącznościowców sygn. KOL. 332/I-XLII i materiałach Fundacji Stowarzyszenia Lotników Polskich w Wielkiej Brytanii sygn. LOT. A.VI.1/80-302 (łącznie 385 jednostek). W trakcie pobytu przenosiłem również materiały archiwalne do i z magazynu oraz porządkowałem w magazynie kolekcje sygn. A.10 do A.44 (około 45 mb. akt).
  5. Pobyt stypendialny (2011): w jego trakcie udało się stworzyć inwentarz, przygotować i zeskanować w całości kolekcje m.in. płk. dypl. Stefana A. Mayera – Komendanta Szkoły Oficerów Wywiadu- Londyn/Glasgow w latach 1941-1945- sygn. KOL. 968/1-10, zbiór Ministerstwa Spraw Wewnętrznych- Dział Narodowościowy sygn. A.9.V, materiały Oddziału I Sztabu Głównego w latach 1936-1939- sygn. A.II.28/1-11, materiały Oddziału IV Sztabu Głównego (1939)-sygn. A.II.29/1-7, materiały Akta Władz Naczelnych- Zespół Attaché Wojskowy w ZSRR w latach 1941-1943- sygn. A.XII. 64/1-6 oraz materiały z kolekcji Relacje z Kampanii Wrześniowej- Zespół Artyleria- sygn. B.I.120/1-15 (w sumie ok. 2900 stron).
  6. Pobyt nr 5 (2014): w jego trakcie zrealizowałem prace porządkowe w kolekcji Fundacji Lotników Polskich (sygn. LOT.A.VI.1). Była to zasadniczo kontynuacja zadań rozpoczętych w 2011 r. W ich wyniku stworzyłem lub dodałem nowe spisy archiwalne do inwentarza tej kolekcji w tym uzupełniłem spis SLP, który ostatecznie zamknął się w liczbie około 500 jednostek archiwalnych i objął wiele fotografii z okresu wojny, okresu powojennego i z działalności Stowarzyszenia/Fundacji. Dodatkowo uzupełniałem spisy, które powstały w wyniku pracy nad wspomnianą kolekcją (LOT.A.V.116, LOT.A.V.1, LOT.A.V.115, LOT.A.VI.2). W dalszej kolejności uporządkowałem: Kartotekę urzędników państwowych w układzie alfabetycznym 1939-1945, Kartotekę urzędników polskich w Rumunii 1939-1941, Kartotekę aparatu komunistycznego w Polsce po 1944 r.
  7. Pobyt nr 6 (2015): podczas tej tury opracowałem i stworzyłem inwentarz zawartości kolekcji Janiny Żółtowskiej z Puttkamerów przekazanej przez rodzinę (żona prof. Adama Żółtowskiego), dalej KOL.445 (88 jednostek archiwalnych). Oprócz dzienników na ten zbiór złożyły się również jednostki archiwalne, które zawierały maszynopis książki Janiny Żółtowskiej, obszerną korespondencja ze środowiskiem emigracyjnym, przedstawicielami rodów szlacheckich i emigracyjnych stronnictw politycznych oraz korespondencja rodzinna. W tym czasie również uporządkowałem i stworzyłem inwentarz dokumentów przekazanych do archiwum przez Tadeusza Pytla lotnika polskiego Dywizjonu 305 (11 jednostek archiwalnych), który służył w nim w latach 1942-1946, zbiór mjr. żand. Jana Łysakowskiego (3 jednostki archiwalne), Zespół Szkół Młodszych Ochotniczek (14 jednostek archiwalnych) oraz zbiór chor. Hieronima Ośki (6 jednostek archiwalnych).
  8. Pobyt nr 7 (2015): podczas tej tury opracowałem i stworzyłem inwentarz zawartości kolekcji: płk. Kazimierza Skrzywana sygn. KOL. 335 (20 jednostek), Koła 1 Pułku Artylerii Przeciwlotniczej 1 Dywizji Pancernej sygn. KOL. 472 (41 jednostek), Koła 9 Pułku Ułanów Małopolskich sygn. KOL. 438 (110 jednostek), Koła Stowarzyszenia Polskich Kombatantów w Londynie nr 106 „Żandarm” sygn. KOL. 410 (dodano 5 jednostek), Radia Wolna Europa w Monachium sygn. KOL. 458 (dodano 24 jednostki), Koła 1 Pułku Szwoleżerów Józefa Piłsudskiego sygn. KOL. 617 (dodano 5 jednostek), materiały polskiej społeczności Cheltenham sygn. KOL. 615 (dodano 8 jednostek) oraz materiały inż. Jerzego Płoszajskiego sygn. KOL. 616 (21 jednostek).
  9. Pobyt nr 8 (2016): ostatnia turę poświęciłem opracowaniu i stworzeniu inwentarza zbioru II Okręgu Szkolnego w Hanowerze 1945-1949/1950 sygn. A.24 (33 jednostki).

Podsumowując w latach 2010-2016 (z przerwą pomiędzy 2012-2013) zeskanowałem około 7400 stron dokumentów, opracowałem i stworzyłem inwentarze do około 1413 jednostek archiwalnych, w różny sposób przemieszczałem i porządkowałem archiwalia zajmujące około 70 metrów bieżących. Czy przytoczone powyżej liczby mogą być świadectwem czegokolwiek? Odpowiem przecząco – nie! Z jednej strony ktoś może napisać, że to stosunkowo mało a z drugiej gdy weźmiemy pod uwagę czas trwania poszczególnych pobytów dostrzeże przeciwnie, że to dość sporo. Łącząc wszystkie dni pobytów jakie spędziłem w Instytucie/Londynie w sumie wyszło ich aż 203 (uwzględniając dni wolne, soboty i niedziele). Uśredniając w tym czasie opracowałem około 7 jednostek archiwalnych i digitalizowałem 36,5 strony dziennie. Gdybyśmy pokusili się o odrzucenie dni wolny z ogólnego rachunku pobytu to średnia dzienna będzie o wiele większa nawet dwu- lub trzy krotnie.

W tym podsumowaniu nie może zabraknąć myśli, której nie udało mi się zrealizować. Wspomniane lata objęły w pewnym momencie przygotowanie projektu, którego celem było uporządkowanie jednej z ważniejszych kolekcji w zasobie Instytutu – kolekcji Konsulatu Generalnego RP w Dublinie. Niestety z przyczyn ode mnie niezależnych nie udało się wprowadzić go w życie. Mam jednak nadzieję, że jeszcze przyjdzie czas na jego realizację. Z nadzieją wyglądam w przyszłość zwłaszcza po powołaniu Narodowego Instytutu, którego celem będzie dbałość o polskie dziedzictwo poza granicami kraju. To w moim skromnym odczuciu nie tylko ważna sfera naszej identyfikacji ale przede wszystkim część historii ostatnich 100 a nawet 200 lat o którą warto zabiegać i zachować dla przyszłych pokoleń. Trzymam przy tej okazji kciuki za dyrektor Janiszewską-Jakubiak oraz za powodzenie misji której się podjęła.

Fot.9: Elementy stalowe usunięte z kartotek (źródło: zbiory własne)

Przy tworzeniu tego wpisu korzystałem:

  • ze sprawozdań z pobytów w IPMS w Londynie złożonych do MKiDN
  • ze spisów przygotowanych inwentarzy
  • z dokumentacji fotograficznej ze zbiorów własnych

© łukasz wolak

ZapiszZapiszZapiszZapisz

ZapiszZapisz

Kilka słów delegata…
Tagged on:                                                                                                                                                                                                                                             

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: