Kolejne wiadomości w sprawie płk. Bolesława Zawalicz-Mowińskiego

 

W ostatnich tygodniach swój czas poświęciłem na pracę w Instytucie Polskim i Muzeum im. gen. W. Sikorskiego (dalej: IPMS). Jak to już bywa w tym przypadku nie obyło się bez nowych archiwalnych odkryć. Na bieżąco donosiłem o kolejnych nowościach na stronie Zjednoczenia Polskich Uchodźców na facebooku. Ale po kolei…

IPMS_front
Fot. 1: Główne wejście do Instytutu Polskiego i Muzeum im. gen. W. Sikorskiego w Londynie (źródło: zbiory własne)

Ponieważ główny nacisk podczas mojego pobytu w Londynie stawiam przede wszystkim na realizację zadań zleconych mi przez kierownictwo archiwum IPMS stąd kwerendy naukowe spadają na nieco dalszy plan. Nie mniej czasami dzięki zaangażowaniu wielu przychylnych osób udaje się odnaleźć  arcyważne materiały dla moich badań. Tych z grubsza nie musze opisywać, ponieważ po tematyce bloga możecie się Państwo zorientować z treści wpisów czego one dotyczą. Tym razem, chociaż właściwie nieustannie, poszukiwałem informacji o płk. dr inż. Bolesławie Zawalicz-Mowińskim o którym pisałem na blogu oraz w dwóch artykułach:  Dzienniku Polonii w Kanadzie oraz internetowym wydaniu Polski Zbrojnej. Niestety po dziś dzień moje apele nie przyniosły oczekiwanego rezultatu. Sięgając nieco do czasu sprzed wyjazdu do Londynu udało mi się skontaktować z Kołem weteranów Zgrupowania „Róg”. Podtrzymuje ono tradycje i historię żołnierzy walczących w Powstaniu Warszawski. Ten kontakt przepełniony był moją nadzieją na to, że otrzymam nowe informacje o poszukiwanym oficerze. Niestety mimo szczerych chęci mojego rozmówcy niczego nowego nie ustaliłem. Niestety dowiedziałem się również, że poszukiwany oficer nie jest szerzej znany nawet członkom tej grupy. Nie zarażony tymi niepowodzeniami poszukiwałem dalej. Jeszcze przed wyjazdem swoje kroki skierowałem do Muzeum Powstania Warszawskiego. Na miejscu, po obejrzeniu wystawy, udałem się do działu historycznego, gdzie odbyłem długą rozmowę z pracownikiem tej struktury. Podczas rozmowy okazało się, że mój rozmówca zajmował się jakiś czas wcześniej Zgrupowaniem „Róg”. Pomyślałem wówczas, że ustalę pewne fakty na miejscu. Niestety mimo długiej rozmowy wyszedłem z małym bagażem poszlakowych informacji. Na koniec otrzymałem kopię dokumentu z pewnej publikacji w której historycy Muzeum zamieścili m.in. wniosek o odznaczenie Bolesława Zawalicz-Mowińskiego krzyżem Virtuti Militari kl. V. Otrzymałem również zapewnienie, że otrzymam tekst o Zgrupowaniu „Róg”. Niestety to wszystko!  Ucieszyłem się nawet z takiej drobnostki, ponieważ każdy tego typu ślad jest dla mnie cenny. Wspomniany dokument pochodził z zasobu Studium Polski Podziemnej więc pomyślałem, że niebawem w Londynie będę mógł to zweryfikować. Niestety, mimo obietnicy, tekstu o Zgrupowaniu „Róg” nie otrzymałem do dzisiaj.

W międzyczasie tak się szczęśliwie złożyło mogłem wyjechać do Londynu na pierwszą w tym roku turę prac archiwalnych w IPMS. Pomyślałem, że będzie to kolejny doskonały moment na pewne sprawdzenia w tym właśnie w Studium Polski Podziemnej.

B. Zawalicz-Mowiński
Fot. 2: mjr Bolesław Zawalicz-Mowiński (źródło: IPMS)

Dzięki uprzejmości dr Andrzeja Suchcitza udało mi się odnaleźć kapitalne dokumenty dotyczące poszukiwanego oficera. Chociaż większość z nich dotyczy jego powojennej działalności ich treść wprost odzwierciedla przedwojenne i wojenne losy Zawalicz-Mowińskiego. Okazało się bowiem o czym nie wiedziałem, że Bolesław ukończył Wydziały Rolnicze Uniwersytetu w Królewcu oraz Bonn a rozprawę doktorską obronił ponownie na Uniwersytecie w Królewcu. W międzyczasie zaangażował się w czynną służbę wojskową, którą pełnił od 1920 r. Rozpoczął ją od 1. Pułku Ułanów Krechowieckich, następnie przeniesiony kontynuował służbę w 25. Pułku Ułanów i 9. Pułku Strzelców Konnych. Jego kariera wojskowa nie jest dla mnie żadną nowością ale jego udział w Kampanii Wrześniowej już tak. Okazało się bowiem, że otrzymał w 1939 r. przydział mobilizacyjnych do 16. Pułku Ułanów. Walcząc w tej formacji został ranny i trafił do niemieckiej niewoli. Następnie korzystając z pobytu w szpitalu uciekł i zgłosił się w Warszawie do płk. Jana Sokołowskiego a później do gen. Stefana Grota-Roweckiego. Od tego momentu rozpoczęła się jego konspiracyjna kariera na terenie obwodów ZWZ. Po powstaniu Armii Krajowej wstąpił do jej podziemnych struktur i związał się z nią do końca wojny. W lipcu 1944 r. dowództwo Okręgu Warszawa zmobilizowało go do Zgrupowania „Róg” w którym pełnił funkcję zastępcy dowódcy (wcześniej sądziłem, że był oficerem sztabowym). Przez cały okres Powstania swoją postawą wyróżniał się spośród wielu walczących. Ranny otrzymał od dowództwa AK Krzyż Walecznych a dwa dni później został aresztowany przez Niemców. Aresztowany został wywieziony do obozu Bergen-Belsen a następnie trafił do Fallingbostel, Gross-Born z którego wraz z więźniami został ewakuowany do obozu w Sandbostel. W każdym z nich cieszył się znacznym zaufaniem towarzyszy broni. Przez cały okres niemieckiej niewoli był Mężem Zaufania Obozu Oficerskiego. Z obozu uwolniła go armia brytyjska. Jego dalsze powojenne losy do 1954 r. pozostają znane i udaje się z nich stworzyć pewien obraz  działalności społeczno-kombatanckiej. Od połowy lat 50-tych jednak ślad po nim ginie. Jeszcze podczas mojego pobytu w IPMS trafiłem na kolejny ślad. Ponieważ wcześniej istniały przesłanki wskazujące, że po wojnie mógł otrzymać awans na wyższy stopień oficerski podpułkownika postanowiłem poszukać więcej danych. Poszlaka szybko okazała się prawdą, ponieważ jego nazwisko widnieje w rozkazach Naczelnego Wodza, który awansował go do wspomnianego stopnia. Natychmiast poczułem wielkie emocje. To kapitalna informacja. Smaku dodaje fakt, że w tym samym czasie mjr Stanisław Błaszczak, były dowódca Zgrupowania „Róg”, otrzymał awans na ten sam stopień wojskowy. Powstaje więc pytanie czy do końca życia utrzymywali kontakt? Obydwa awanse dekretował płk. Karol Ziemski, w czasie powstania dowódca Grupy Północnej i przełożony wspomnianych oficerów. Prywatnie natomiast przyjaciel i serdeczny kolega obydwojga. Jeszcze nie zdążyłem ochłonąć po tych rewelacjach jak otrzymałem kolejną informacje tyle, że już z pewną dozą prawdopodobieństwa. Ostatni Prezydent na Uchodźstwie Ryszard Kaczorowski dekretem w 1990 r. awansował wszystkich żołnierzy na emigracji ze starszeństwem od stycznia 1964 r. o jeden stopień wyżej. Wynika więc z tego, że ppłk. Mowiński „załapał” się na awans a przynajmniej nic nie wskazuje na to, że mógłby go nie otrzymać. Wynika więc z tego, że w 1993 r. umierając w Toronto posiadał pełny stopień pułkownika.

Zawalicz-Mowiński
Fot. 3: mjr Bolesław Zawalicz-Mowiński ok. 1949 r. (źródło: „Trzy lata w granatowej służbie. Polacy w CMWS”, Niemcy Zachodnie 1950)

Niestety informacje dotyczące okresu po 1954 r. są nadal jedynie drobnymi śladami i nie dają pełnej możliwości rekonstrukcji losów tego oficera. Mam jednak cały czas nadzieje, że z czasem natrafię na prawdziwą „bombę archiwalną” i będę mógł swobodnie skreślić kolejny wpis jemu poświęcony. Na dokładkę zdecydowałem się, specjalnie dla czytelników i znawców wojskowości, zaprezentować wszystkie odznaczenia płk. Zawalicz-Mowińskiego, które otrzymał w przedwojennej służbie wojskowej i podczas działalności konspiracyjnej podczas II wojny światowej. Mam zatem nadzieje, że zarówno ta lektura jak również jego osiągnięcia zasługują na naszą uwagę i pamięć.

Pragnę na zakończenie tego wpisu podziękować serdecznie za wszelką okazaną pomoc pp. dr Andrzejowi Suchcitzowi oraz prezesowi inż. Krzysztofowi Barbarskiemu. To dzięki ich wielkiej pomocy moje poszukiwania przynoszą nie ocenione informacje dzięki którym zmierzam zawsze o krok na przód.

Legenda odznaczeń od lewej strony (wszystkie odznaczenia pochodzą ze zbiorów prywatnych p. Krzysztofa Barbarskiego):

nr 1 – krzyż Virtuti Militari Kl. V, nr 2 – Polonia Restituta kl. IV, nr 3 – Złoty Krzyż Zasługi, nr 4 – Medal za Wojnę 1918-1920, nr 5 – Krzyż Armii Krajowej, nr 6 – Krzyż Walecznych na Polu Chwały 1920 r., nr 7 – Medal Bojownikom Niepodległości, nr 8 – Złoty Krzyż Zasługi z Mieczami, nr 9 – Medal Wojska trzykrotnie, nr 10 – Medal za długoletnią służbę, nr 11 – Medal Dziesięciolecia 1918-1928

© by łukasz wolak

Kolejne wiadomości w sprawie płk. Bolesława Zawalicz-Mowińskiego
Tagged on:                                                                 

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: