Kręte drogi życia – Bolesław Zawalicz-Mowiński

O poszukiwaniach śladów życia ppłk. dr inż. Bolesława Zawalicz-Mowińskiego – człowieka, żołnierza, działacza i polityka.

 Kiedy w 2009 r. rozpocząłem przygotowywanie do kwerend archiwalnych do projektu dysertacji doktorskiej pt. „Dzieje Zjednoczenia Polskich Uchodźców w Niemczech w latach 1951-1990” byłem pełen optymizmu, ponieważ zabieram się do pracy nie zdając sobie wówczas sprawy jak trudna będzie to droga przepełniona pułapkami i wilczymi dołami. Podchodziłem więc do dalszej pracy z dużym entuzjazmem. Założony plan wykonałem w stu procentach a nawet na nieco większą skalę. W miarę zapoznawania się z materiałem w głowie zaczęła mi kręcić się taka myśl – kim byli działacze ZPU, co robili przed wojną i jakie były ich losy w czasie wojny? Na te pytania nadal poszukuje odpowiedzi. Jednym z przykładów moich poszukiwań jest – ppłk. dr inż. Bolesław Janusz Zawalicz-Mowiński, który był zarówno architektem powstania organizacji jak również jej pierwszym prezesem, który urzędował tylko przez półtorej kadencji do 1953 r. Co się z nim stało później nie wie nikt….

Przedwojenne losy Bolesława Mowińskiego

Bolesław Zawalicz-Mowiński
ppłk. dr inż. Bolesław Zawalicz-Mowinski

Bolesław Janusz Mowiński urodził się w dniu 05.06.1903 r. w miejscowości Skrzeszewo w powiecie Kartuskim w województwie Pomorskim. Rodzice prawdopodobnie byli posiadaczami majątku ziemskiego na Pomorzu. W okresie dzieciństwa postarali się aby uzyskał staranne wykształcenie. Uczęszczał do szkoły powszechnej w Rheinfeld, którą ukończył w 1915 r. a w następnych latach 1915-1920 uczył się w gimnazjum  o profilu rolniczym w Marienburgu, które zakończył egzaminem maturalnym. Prawdopodobnie obrany profil nauki nie był przypadkowy a wynikiem wpływu rodziców, którzy widzieli Bolesława jako zarządcę ojcowizny. Decyzją komisji maturalnej został zakwalifikowany na dalsze studia. Wybrany przez rodziców profil realizował podczas dalszych studiów wyższych w latach 1920-1924. Uczęszczał na fakultet z leśnictwa w Uniwersytecie Poznańskim. Wówczas nie zdawał sobie jeszcze sprawy z tego, że jego zainteresowanie wojskiem w przyszłości będzie dla niego wiele znaczyło i pozwoli mu przetrwać wojnę. Studia zakończył we wrześniu 1924 r. otrzymując tytuł magistra inżyniera leśnictwa. Prawdopodobnie w chwili ukończenia studiów zgłosił się (lub został wezwany do odbycia służby wojskowej w powszechnym poborze) w 1924 r. do właściwej jednostki uzupełnień w której otrzymał przydział do służby w 56 Pułku Piechoty. Od tej pory na blisko 30 lat związał się z Wojskiem Polskim. Po odbyciu kursów i szkoleń podstawowych został awansowany na pierwszy stopień wojskowy szeregowego i jednocześnie przeniesiony do 9 Pułku Strzelców Konnych. Jego przełożeni widzieli w nim żołnierski potencjał oraz dobre pochodzenie, dlatego skierowali Mowińskiego do szkoły podchorążych rezerwy w Suwałkach. W czasie kursu osiągał dobre wyniki a przełożeni wyrażali o nim pochlebne opinie. Będąc jeszcze w szkole otrzymał awans na stopień starszego strzelca a następnie kaprala. W 1925 r. po sześciomiesięcznym szkoleniu ukończył kurs podchorążych z wynikiem dobrym. Ponieważ cechowała go wielka pasja zdobywania wiedzy prawdopodobnie tuż przed zakończeniem kursy rozpoczął pracę nad dysertacją doktorską poświęconą leśnictwu i gospodarce lasami. Z całą pewnością można założyć, że ten poziom studiów kontynuował na Uniwersytecie w Poznaniu. W kolejnych latach 1925-1927 był ponownie wzywany przez dowództwo wojskowe na przeszkolenia. W tym celu został wysłany do szkoły podchorążych rezerwy 1 Dywizji Kawalerii w Suwałkach. Dalej jego awanse przebiegają dość szybko. Po ukończeniu szkoły został awansowany najpierw na stopień plutonowego podchorążego a następnie wachmistrza podchorążego. Kolejne szkolenie odbywał ponownie w 9 Pułku Strzelców Konnych, które zakończył w 1928 r. awansem na swój pierwszy stopień oficerski podporucznika rezerwy ze starszeństwem z pierwszą lokatą z 1928 r. W tym samym czasie ponownie został wcielony do Pułku Strzelców Konnych w którym służył do 1929 r. Po krótkiej przerwie w odbywaniu służby ponownie został do niej wcielony w lipcu 1929 r. i skierowany na 6-cio tygodniowe ćwiczenia wojskowe. Niestety na chwilę obecną nie jesteśmy wstanie wskazać jego przedwojennego miejsca zatrudnienia. Jedną z poszlak, która nie została ani wykluczona ani potwierdzona mogła być jego działalność naukowa. Także prawdopodobne jest, że mógł zajmować się majątkiem rodziców.

Jeszcze z początkiem lat trzydziestych odbywał kolejne szkolenia wojskowe: pierwsze w 1931 r. a kolejne w 1933 r. Wszystko na to wskazuje, że po zakończeniu tych szkoleń został przez dowództwo skierowany na kurs dowódców szwadronów kawalerii rezerwy w 9 Pułku Strzelców Konnych w Grajewie. Jego zakończenie w 1935 r. przyniosło mu awans na stopień porucznika rezerwy ze starszeństwem. Prawdopodobnie nie pełnił później czynnej służby wojskowej w żadnej jednostce i zajął się działalnością naukową lub pracą zarządczą w gospodarstwie rodziców. Wiadomo, że przed II wojną światową zamieszkiwał na terenie Warszawy. Jeszcze przed jej wybuchem w 1939 roku został mianowany rotmistrzem kawalerii.

Wojenne i powojenne ścieżki życia

DSC_7166
Fot. okładki książki pt. „Żołnierze Powstania Warszawskiego”

W chwili wybuchu wojny pozostał na terenie Warszawy, gdzie został zmobilizowany do swojej jednostki. Nie wiemy jaki był jego los podczas Kampanii Wrześniowej. Pierwsze wzmianki o jego działalności pojawiają się pod koniec 1939 r. Wynika z nich jednoznacznie, że zaangażował się w działalność konspiracyjną w Związku Walki Zbrojnej. Od listopada 1939 r. do kwietnia 1942 r. pełnił czynną służbę w Związku Walki Zbrojnej – Polskim Związku Powstańczym w obwodzie Sanniki. Była to miejscowość na trasie Warszawa-Gostynin. Następnie z chwilą powstania Armii Krajowej otrzymał przeniesienie do obwodu Węgrów koło Sokołowa Podlaskiego w którym służył w latach 1942-1944 a następnie trafił do obwodu Sokołów koło Pruszkowa. To podczas konspiracyjnej działaności posługiwał się pseudonimem „Zawalicz”. Ponieważ służył w jednostce podlegającej warszawskiemu dowództwu Armii Krajowej w lipcu 1944 r. został przeniesiony na teren Warszawy, gdzie przygotowywał się do udziału w Powstaniu Warszawskim. W lipcu 1944 r. został wyznaczony na stanowisko szefa sztabu zgrupowania pod dowództwem mjr. Stanisława Błaszczaka ps. „Róg” w obwodzie „Radawan” rejon nr 1 kryptonim „XXI-11”. Podczas Powstania Warszawskiego B. Mowiński posługiwał się pseudonimem „Gończ”. Walczył przede wszystkim na Starym Mieście, Powiślu i Muranowie. Przechodził również warszawskimi kanałami. Przetrwał zagładę miasta. W 1944 r. został odznaczony Krzyżem Walecznych przez generała brygady Antoniego Chruściela ps. „Monter”.

W październiku 1944 r. został aresztowany przez okupanta niemieckiego i wywieziony do Stalagu XI B Fallingbostel na terenie Niemiec. W obozie doczekał końca wojny. W kwietniu 1945 r. został wyzwolony z niewoli niemieckiej przez wojska brytyjskie. Po wyzwoleniu został zakwalifikowany jako były jeniec wojenny. Został umieszczony w obozie dla DP/PWX w Hamburgu-Wentorf na terenie Polskiego Okręgu Wojskowego. Po zakończeniu wojny przyjął dwuczłonowe nazwisko „Zawalicz-Mowiński” jako element podkreślający jego konspiracyjną działalność podczas okupacji Polski. Po wojnie wielu oficerów przyjęło właśnie taki sposób wyróżnienia swojej działalności wojennej na terenie kraju. W powojennym okresie Mowiński zaczął posługiwać się w różnych oficjalnych dokumentach drugim imieniem podpisując się w różnych dokumentach – Janusz Zawalicz-Mowiński. Od tamtej pory najczęściej był on najczęściej znany jako „Janusz”.

DSC05333
Fot. Odcisk pieczęci SPK koło nr 514 w Wentorf

Pod koniec 1945 r. zainteresował się działalnością społeczną w środowisku polskich żołnierzy pozostających w obozach dla dipsiów i byłych jeńców wojennych na terenie Rheda, Wentorf i Fallingbostel. Prawdopodobnie w obozie dla jeńców wojennych spotkał płk. dypl. Karola Ziemskiego ps. „Wachnowski”, b. dowódcę Grupy Północ z Powstania Warszawskiego z którym w powojennym okresie na jakiś czas połączył swoje losy. Z końcem 1945 r. współtworzył wraz płk. Ziemskim oraz mjr. Antonim Opel-Nowakiem Komitet Organizacyjny Samopomocy Wojska na terenie brytyjskiej strefy okupacyjnej Niemiec. Z początkiem 1946 r. po ukonstytuowaniu się struktur samopomocowych B. Zawalicz-Mowiński rozpoczął działalność społeczną. W tym samym roku stanął przed komisją weryfikacyjną dla żołnierzy Armii Krajowej w Lubece, która pozytywnie zweryfikowała jego służbę. W marcu 1946 r. został awansowany na stopień majora rezerwy kawalerii, który otrzymał z rąk dowódcy polskiego okręgu na terenie 8 korpusu brytyjskiego przy Kwaterze Głównej Armii Renu. Po otrzymaniu awansu został zatrudniony w Polskim Sztabie Okręgu przy 8 korpusie w którego szefem był płk. dypl. Karol Ziemski. Przysługa jaką wyświadczył mu kolega z Armii Krajowej spowodowała, iż miał w kolejnych miesiącach a nawet latach stałe utrzymanie i dobrze płatną pracę. Kontynuował więc równoległą działalność w Samopomocy Wojska koordynując powstawanie nowych struktur na terenie Okręgu Szlezwik-Holsztyn. Potencjał tej działalności był bardzo duży bowiem na jego terenie znajdowało się wiele obozów z byłymi jeńcami wojennymi. W kilka miesięcy Okręg obejmował już teren 1 Dywizji Pancernej na terenie okupacji brytyjskiej i stale się powiększał. Mjr Zawalicz-Mowiński nieustannie podróżował po ośrodkach wojskowych na terenie Okręgu z odczytami oraz poradami dla b. żołnierzy. Jego zajęciem było również prowadzenie i zbieranie ankiet wśród byłych jeńców wojennych i rozmowa z nimi na tematy ewentualnych planów na przyszłość oraz dalszej emigracji. Powiększająca się struktura organizacyjna Samopomocy wymuszała na nim pełną aktywność. To właśnie przez płk. Ziemskiego został wyznaczony do Komisji Rekrutacyjnej przy Civil Mixed Labour Oragnization (CMLO) a jego działalność skoncentrowała się  przede wszystkim na werbunku byłych polskich żołnierzy do Oddziałów Wartowniczych przy armii brytyjskiej na terenie strefy m.in. z obozów w Rhedzie, Fallingbostel i Wentorf.

W wyniku poszukiwań zachował się w archiwum IPN w materiałach Urzędu Bezpieczeństwa ciekawy fragment charakterystyki Zawalicz-Mowińskiego właśnie z tego okresu:

„Szef Sztabu płk. Ziemskiego. Oficer AK. W czasie konspiracji i powstania jeden z bliskich współpracowników Ziemskiego. Był z nim razem w niewoli. Przed wojną zamożny ziemianin. Niezbyt bystry, umysłowość b. przeciętna. Uczciwy, gładki w obejściu. Wysokiego mniemania o sobie. Uważa siebie za zręcznego dyplomatę, polityka. B. lubi mówić o sobie. Typ uczuciowca, fanatyka. Pała nienawiścią do ZSRR i Rządu Rzeczpospolitej Polskiej. O rządzie wyraża się jako o agentach obcego mocarstwa. Wróg repatriacji. Wywiera duży wpływ na Ziemskiego, z którego stara się robić bożka, przyjmuje na siebie rolę kapłana”.

W 1947 r. został szefem Sztabu Starszego Polskiego Oficera gdzie nadal zajmował się sprawami byłych jeńców wojennych. W 1947 r. po aprobacie władz brytyjskich powstało Stowarzyszenie Polskich Kombatantów w brytyjskiej strefie okupacyjnej Niemiec. Również w tej organizacji Zawalicz-Mowiński zajął się propagowaniem życia kulturalno-politycznego. Swoją aktywnością wyróżniał się wśród oficerów jemu podobnych. Od 1947 r. rozpoczął bowiem działalność w Polskim Centralnym Komitecie Doradczym na terenie okupacji brytyjskiej. Była to organizacja, której zadaniem było reprezentowanie polskich środowisk przed administracją okupacyjną jak również doradztwo w kwestiach narodowych, rozmieszczenia i sytuacji aprowizacyjnej. Ponieważ był jednym z aktywniejszych działaczy SPK w strefie brytyjskiej w 1948 r. został delegatem do Rady Zjednoczenia Polskiego w Niemczech (ZP). Z chwilą likwidacji stref okupacyjnych i zdemobilizowaniu oddziałów brytyjskich oraz podjął pracę w Oddziałach Wartowniczych na terenie dawnej strefy brytyjskiej. To wówczas zamieszkał w miejscowości Höxter w rejencji Detmold w Nadrenii Północnej-Westfalii.

Niestety nie są znane kulisy wyznaczenia go przez Komitet Wykonawczy Zjednoczenia Polskiego Uchodźstwa Wojennego w Paryżu [ZPUW] w 1949 r. roku na członka Komisji Organizacyjnej Zjednoczenia Polskich Uchodźców w Niemczech. Być może korzystając z  poparcia środowisk kombatanckich został wyznaczony do tego ciała jako przedstawiciel tego środowiska.

Niedługo po rozpoczęciu działalności Komisji z jej składu ubyło dwóch członków. Było to zrządzenie losu ponieważ spowodowało, iż Zawalicz-Mowiński został w 1950 r. jej przewodniczącym. Niejako równolegle do tej działalności był członkiem i kierownikiem Wydziału Opieki CMWS/CMLO przy Polskim Centralnym Komitecie Doradczym na terenie Niemiec. Nie mniej aktywnie uczestniczył w pracach wszystkich organizacji, które  reprezentował. Jego zasługom dla działalności w strukturach organizacji polskich jak również w środowiskach kombatanckich nie było końca. Już bowiem podczas III zjazdu SPK w Londynie, który odbył się w 1950 r. został wybrany został wiceprzewodniczącym Rady Głównej Stowarzyszenia Polskich Kombatantów. Wydawało się, że jego kariera społeczna i organizacyjna nabiera oczekiwanego tempa.

Ostatni list

skanowanie0001
Fot. ostatniego listu Zawalicz-Mowińskiego z 1954 r.

Bolesław Zawalicz-Mowiński dał się do tej pory poznać, przez cały okres działalności kombatanckiej i społecznej, jako pracowity oficer, cieszący się uznaniem oraz szacunkiem. Niestrudzenie pełnił funkcję i obowiązki przewodniczącego Komisji Organizacyjnej Zjednoczenia Polskich Uchodźców. Widział w swojej działalności pewną misję bez której nie byłoby możliwe zjednoczenie środowiska polskiego w RFN po upadku Zjednoczenia Polskiego. Zajmował się przede wszystkim koordynowaniem pracy w terenie, nadzorował powstawanie najniższych struktur przyszłej organizacji – Ognisk, tam gdzie nie było takiej możliwości wybierał mężów zaufania. Trzeba zaznaczyć, iż wszelkie prace, które wykonywał czynił ponad podziałami politycznymi, co zdaje się potwierdzać jego niezwykłe zdolności dyplomatyczne. Umiał pogodzić przedstawicieli Stronnictwa Narodowego i kombatantów. Mimo, iż wywodził się ze środowiska kombatanckiego umiał rozmawiać z przedstawicielami wszystkich stronnictw politycznych na terenie RFN co wielokrotnie podkreślał Tadeusz Kobylański, delegat Rządu Polskiego na terenie Niemiec. Na potrzeby przyszłej organizacji zaadoptował przepisy statutu i regulaminów ze Stowarzyszenia Polskich Kombatantów oraz zlikwidowanego Zjednoczenia Polskiego w Niemczech. W chwili kiedy powstały Ogniska oraz Okręgi ZPU na terenie RFN, które mogły oddelegować wybranych członków na pierwsze konstytucyjne zebranie Rady ZPU, jego funkcja przewodniczącego  Komisji Organizacyjnej wygasła. W dniach 28-30 lipca 1951 r. w sali Oddziału Stowarzyszenia Polskich Kombatantów w Höxter odbyło się pierwsze konstytucyjne zebranie delegatów z Okręgów na I Radę ZPU. Podczas obrad Mowiński przedstawił sprawozdanie ze swojej działalności i ustąpił z zajmowanej funkcji wraz z pozostałymi członkami. Decyzją delegatów zebranych na pierwszej Radzie został jednogłośnie wybrany prezesem zarządu głównego nowej organizacji na lata 1951-1953. Po ukonstytuowaniu się nowego zarządu jednocześnie poparł wniosek o skierowanie listu hołdowniczego do Prezydenta RP na Uchodźstwie w Londynie. Już jako prezes zarządu głównego ZPU  informował o powstaniu nowej organizacji m.in.: do bp. Józefa Gawliny, premiera Rządu Polskiego na Uchodźstwie w Londynie, płk. Franciszka Sobolty, przedstawicieli wielu organizacji i stronnictw politycznych w RFN przede wszystkim do ostatniego prezesa ZP Stanisława Mikiciuka oraz Kongresu Polonii Amerykańskiej i Światpolu. Nic nie zapowiadało wydarzeń świadczących o jego wycofaniu się z działalności w ZPU. Doskonałe łączył funkcje w SPK i ZPU a przede wszystkim umiał to wykorzystać dla obopólnej zgody. Przez dwuletnią kadencję dużo pracował i kontrolował pracę terenowych struktur. Był w pewnym sensie „wyrocznią” do której z pominięciem drogi służbowej zgłaszali się członkowie Ognisk w celu rozwiązania wielu sporów także tych personalnych.

W 1953 r. podczas obrad II Rady został ponownie jednogłośnie wybrany prezesem zarządu przez delegatów Okręgów. Jego druga kadencja miała potrwać do 1954 r. Nie doczekał do jej końca bowiem w trakcie urzędowania  postanowił wyjechać do Kanady. Przebywając w Kanadzie wysłał jeszcze w 1954 r. ostatni list do zarządu głównego ZPU w którym informował o rezygnacji z zajmowanego stanowiska i wszelkich godności związanych z działalnością w organizacji. Wspomniał również w nim, że do takiej decyzji zmusił go stan zdrowia. W liście wytłumaczył dlaczego podjął się pracy na rzecz powstania ZPU i jak trudne środowisko utworzyło tą organizację. Od tamtej pory brak o nim jakichkolwiek informacji oraz śladów. Jedyną poszlaką, która pojawiła się na jednym z portali genealogicznych była informacja, że zmarł w 1993 r. w Toronto oraz, że pochowany był na cmentarzu Mount Pleasant Cemetery.

Bolesław Zawalicz-Mowiński był wielokrotnie odznaczany. Otrzymał m.in.: Order Wojenny Virtuti Militari V Klasy, Order Polonia Restituta IV Klasy, Krzyż Walecznych, Złoty Krzyż Zasługi z Mieczami, Złoty Krzyż Zasługi, Medal Niepodległości, Medal Wojska – trzykrotnie, Medal Pamiątkowy za Wojnę 1918-1921 i Krzyż Armii Krajowej.

*****

Jeżeli przyjmiemy, że informacja o jego śmierci jest prawdziwa to oznaczałoby to nic innego jak tylko fakt, że przez blisko 40 lat żył na terenie Kanady. Jednocześnie przypadkiem w jednym z archiwów odkryłem, że w latach 60-tych został awansowany do stopnia podpułkownika tyle tylko?! Zastanawiające jest również to, że człowiek tak wielkiego formatu, jakim niewątpliwie był, zrezygnował z działalności społeczno-kombatanckiej, która była jego pasją. Być może istniały wówczas powody dla których zerwał ze swoją działalnością? Być może uczynił to wskutek intratnej propozycji, którą zaoferował mu kanadyjski wywiad, co wydaje możliwe. Zatem wychodzi na koniec, że pytań stale przybywa. Może czytający ten tekst natrafią na informacje o nim, może zgłosi się rodzina, a może zwykły zbieg okoliczności sprawi, że dowiemy się więcej.

W pracy nad artykułem korzystałem z: 

  • Hładkiewicz W., Meandry Polityki, Zielona Góra 2011, s. 298 [biogram]
  • Łuczak Cz., Polacy w okupowanych Niemczech, Poznań 1993
  • Kardela P., Stowarzyszenie Polskich Kombatantów w Stanach Zjednoczonych w latach 1953-1990, Olsztyn-Białystok 2015
  • Klimasewski Z. T., Emigracja Polska w Niemczech, Białystok 2007
  • Trzy lata w granatowej służbie. Polacy w służbie CMWS, kwiecień 1950, wyd. Niemcy Zachodnie [na prawach rękopisu]
  • Kunert A.K., Słownik biograficzny konspiracji warszawskiej 1939-1944, Warszawa 1987, T.1-2
  • Wolak Ł., Działacze Zjednoczenia Polskich Uchodźców w Niemczech w materiałach organów bezpieczeństwa PRL w latach 1945-1970, [w:] Letnia Szkoła Historii Najnowszej 2010. Referaty, pod red. Natalii Jarskiej i Tomasza Kozłowskiego. Wstęp Łukasz Kamiński, Warszawa 2011, s. 142-152
  • Wolak Ł., Pierwsze trudne lata działalności. Zjednoczenie Polskich Uchodźców w Republice Federalnej Niemiec w latach 1951-1954, [w:] Zimowa Szkoła Historii Najnowszej 2012. Referaty, pod red. Łukasza Kamińskiego i Grzegorza Wołka, Warszawa 2012, s. 141-153

oraz strona internetowa www.stankiewicze.pl

© by Łukasz Wolak

Kręte drogi życia – Bolesław Zawalicz-Mowiński
Tagged on:                                                                                             

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: