Wspomnienie

Nagłówek
Fot. 1: Nagłówek dokumentu (źródło: opracowanie własne)

Wczoraj tj. 28 lipca przypadała 65.rocznica powstania Zjednoczenia Polskich Uchodźców w Republice Federalnej Niemiec (ZPU). Warto przy tej okazji wspomnieć w kilku słowach o tej organizacji.

Dzisiaj z perspektywy czasu śmiało można wskazać, że historia ZPU rozpoczęła się z chwilą powstania centralnej organizacji polskich dipisów Zjednoczenia Polskiego w Niemczech (ZP) w 1946 r. Obejmowała ona wówczas większość działających na tamtym terenie struktur polskich organizacji i była swego rodzaju reprezentacją przed władzami okupacyjnymi w Niemczech oraz polskimi władzami w Londynie. Niestety jej historia trwała dość krótko a zaostrzające się wewnętrzne spory pomiędzy działaczami z różnych nurtów politycznych doprowadziły do rozsadzenia tej aktywności. Niemniej w latach 1946-1949 pod skrzydłami Zjednoczenia skoncentrowały się wszelkie przejawy działalności społeczno-zawodowej polskich dipisów takie jak: szkolnictwo (podstawowe, średnie i zawodowe), poradnictwo prawne, działalność socjalna i polityczna. Prezydium Zjednoczenia włączało się w międzynarodową akcję konsolidującą polskie uchodźstwo na terenie Europy dzięki przyłączeniu się do Zjednoczenia Polskiego Uchodźstwa Wojennego w Paryżu (ZPUW), którego zadaniem była reprezentacja wszystkich organizacji i skupisk polskich uchodźców na wszystkich kontynentach.

Niestety spory wewnątrz prezydium Zjednoczenia Polskiego spowodowały jej ostateczny upadek. Nie oznaczał on jednak zakończenia powojennej aktywności Polaków w Niemczech. Mniej więcej z końcem 1949 r. Komitet Wykonawczy ZPUW zaproponował stworzenie nowej centralnej organizacji na terenie RFN. Zadaniem nowej organizacji miało być scentralizowanie wszelkich przejawów aktywności polskich uchodźców na wspomnianym terenie w jedną reprezentację opierającą się na członkostwie indywidualnym. Bardzo ważnym elementem budowania nowej struktury był konsensus polityczny. Zakładano, że przyszła organizacja przejmie wszystkie pola rozdrobnionej działalności wśród polskich organizacji po upadku ZP na terenie RFN. Przez wiele miesięcy Komitet Organizacyjny ZPU organizował na bazie dawnych struktur Zjednoczenia Polskiego struktury dla nowej organizacji. Zakładano, że nowa organizacja musiała powstać oddolnie zanim powstanie zarząd główny. W ten sposób architekci przyszłej ZPU chcieli uniknąć kolejnych awantur politycznych i kolejnego upadku. Inicjowano  więc powstawanie Ognisk ZPU, zachęcano przyszłych członków do wstąpienia w nowe struktury. Obiecywano pomoc tym, którzy potrzebowali wsparcia centralnej organizacji u władz niemieckich oraz pomoc z programów socjalnych dla najbardziej potrzebujących. W dość krótkim czasie zbudowano strukturę obejmującą terytorium RFN (ponad 110 Ognisk) podzieloną na cztery Okręgi. Dzięki takiemu zabiegowi członkowie najniższych struktury mogli wybrać swoich reprezentantów na walne zebrania Okręgów, następnie do władz Okręgów i delegatów Okręgów na Radę ZPU.

Działacze_ZPU
Fot. 2: Wybrane fotografie portretowe działaczy ZPU (źródło: opracowanie własne, foto: IPMS)

W dniach 28-30 lipca 1951 r. Komisja Organizacyjna Zjednoczenia Polskich Uchodźców zwołała pierwsze zebranie Rady w Höxter. Z chwilą ukonstytuowania się prezydium Rady jej władze złożyły swój mandat. Wybrano nowy zarząd główny, członków głównej komisji rewizyjnej, sądu, delegatów do ZPUW i Centralnego Związku Cudzoziemskich Uchodźców (ZAF). Organizacja zaczęła funkcjonować. Uchwalono statut, który zawierał cele, określał członkostwo, wyznaczał władze, etc. Organizacja ostatecznie została zarejestrowana z końcem 1951 r. i od tamtego momentu widniała w niemieckim systemie prawnym. Niezależnie od struktur centralnych władze Okręgów rejestrowały swoje zarządy oddzielnie we właściwych dla nich sądach. Na długie lata ZPU wpisało się w krajobraz działalności i obecności Polaków w RFN.

Jak wspominałem organizacja dzieliła się na cztery Okręgi: pierwszy obejmował: Dolną Saksonię, Szlezwig-Holsztyn, Bremę, Hamburg a siedzibą zarządu był Hamburg, drugi: Nadrenię-Westfalię z siedzibą Höxter, trzeci: Hesję, Palatynat, Badenię Wirtembergię z siedzibą do 1957 r. w Ludwigsburgu a od 1957 r. w Mannheim, czwarty: Bawarię z siedzibą w Monachium.

Mapa Okręgów ZPU_1
Fot. 3: Terenowy podział ZPU (źródło: PEPN)

W listopadzie 1951 r. organizacja została przyjęta w poczet Zjednoczenia Polskiego Uchodźstwa Wojennego w Paryżu oraz otrzymała członkostwo w Światpolu.

Jej powstanie zakładało przejęcie części struktur po upadłym ZP. Od pierwszych chwil działalności ZPU przejęło dawne struktury: Radę Zjednoczenia Polskiego, Zjednoczenie Polskie w strefie amerykańskiej, Zjednoczenie Polskie w Bawarii, Zjednoczenie Polskie w strefie francuskiej, Zjednoczenie Polskiej w strefie brytyjskiej, Zrzeszenie Polaków w Bawarii, Fundusz Polski w Niemczech, Polskie Centralne Komisje Doradcze, Oficerów Łącznikowych. Nowy zarząd główny o powstaniu ZPU powiadomił Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych, władze Alianckie, Rząd Federalny Niemiec w Bonn, niemieckie rządy krajowe, organizacje uchodźcze działające na terenie Niemiec i organizacje charytatywne.

Rozpoczęła się naturalna działalność organizacji połączona z dążeniem do niepodległej Polski. W całym okresie działalności zarząd główny ZPU podejmował szereg prób połączenia wspólnych wysiłków z pozostałymi organizacjami na terenie RFN. Pierwsze związane były ze Związkiem Polaków w Niemczech (ZPwN) z którym podjęto działania nawiązujące współpracę w latach 1956-1957. Niestety te starania zniweczyły dążenia ZPwN-u do połączenie się ze Związkiem Polaków „Zgoda” w 1958 r. Po raz kolejny do rozmów przystąpiono za czasów prezesury ks. Styp-Rekowskiego. Niestety jego zgon zaprzepaścił wypracowywane uzgodnienia. Ostatnim polem wspólnej płaszczyzny miało być podpisane porozumienie w 1971 r. pomiędzy ZPwN, SPK i ZPU. Ostatecznie w wyniku polityki ks. Foryckiego oraz chęci współpracy ze „Zgodą” nie doszło do sfinalizowania wspólnych działań.

Bardzo żywo rozwinęła się współpraca z Kongresem Polonii Amerykańskiej, Kongresem Polonii Kanadyjskiej, Zjednoczeniem Polskim w Wielkiej Brytanii, Związkiem Polaków w Austrii, Polonią w Holandii, Francji, Belgii, oraz przedstawicielami Polonii w krajach skandynawskich. Współpraca rozwinęła się również z Centralnym Komitetem Ofiar Narodowego Socjalizmu w Wolnym Świecie, Centralnym Związkiem Cudzoziemskich Uchodźców oraz Radiem Wolna Europa/Komitetem Wolnej Europy.

Główną ideą działalności ZPU było przede wszystkim krzewienie polskich wartości niepodległościowych i brak zaangażowania w przekształcenie organizacji w stronnictwo polityczne.

„Zjednoczenie Polskich Uchodźców nie jest organizacją partyjno-polityczną, ale również nie da sobie wytrącić z rąk kierunku ideowego, obrony swoich interesów i polityki tych interesów. 

Polityka niepodległościowa nie polega na tym, że się tylko mówi o niepodległości. Ani na tym, że się jej chce. Polityka niepodległościowa może być tylko ta, która prowadzi do niepodległej i ma jakiekolwiek widoki powodzenia”.

Bardzo ważne w działalności ZPU było kultywowanie tradycji, historii i wychowania młodzieży. Pomimo, że okolicznościowe obchody rocznic były niezależne od organizowanych przez zarząd główny, wpisywały się mniej lub bardziej w życie polskich uchodźców. Niestety sama organizacja nie miała wielu momentów w których jej członkowie i działacze mogli świętować jakąś rocznicę swojej działalności. O ile pojedyncze Ogniska świętowały np. 10-lecie istnienia o tyle 20-lecie przeciągnęło się na przygotowania do obchodów 25-lecia istnienia organizacji. Niestety złożyło się również tak, że wiele projektowanych uroczystości ćwierćwiecza nigdy się nie odbyło. Zawiodło również przygotowanie centralnych uroczystości przez zarząd główny. Przyczyną takiego stanu rzeczy był brak środków. Kazimierz Odrobny – prezes zarządu, ograniczył się jedynie w imieniu zarządu głównego do opublikowania w Biuletynie ZPU historycznych wspomnień z działalności oraz nakreślenia roli jaką dla tego środowiska przez lata spełniało ZPU.

Ciekawie zapowiadały się uroczystości 20-lecia w Ognisku ZPU w Ludwigsburgu których kulminację przewidziano na lipiec 1969 r. Program w Turnhalle w Ludwigsburg-Grunenbuell przewidywał odczyt referatu nt. 20-letniej działalności ZPU w Niemczech, który wygłosił Wiktor Franczak – prezes III Okręgu. Referat w języku niemieckim o ZPU wygłosił Czesław Balcerowicz a po zakończeniu odczytów organizatorzy przewidzieli występy zespołów młodzieżowych z Hanoweru, Braunschweig i Hildesheim, które pod kierownictwem Gracjana Króla miały zaprezentować polską rewię ludową. Na zakończenie uroczystości organizatorzy zaplanowali wielka zabawę taneczną.

Jeszcze ciekawiej zapowiadał się specjalnie wydany zeszyt na 25-lecie przez Ognisko ZPU w Mannheim zatytułowany „Jestem Polakiem„. Odnaleźć w nim można obszerne słowo wstępne i sporą ilość informacji związanych z istnieniem tej struktury. Broszurę rozpoczynają słowa „Jestem Polakiem – to słowo w głębszym rozumieniu wiele znaczy. Jestem nim nie dlatego tylko, że mówię po polsku, że inni mówiący tym samym językiem są mi duchowo bliżsi i bardziej dla mnie zrozumiali (…) Jestem Polakiem – to znaczy, że należę do narodu polskiego na całym jego obszarze i przez cały czas jego istnienia, zarówno dziś, jak w wiekach ubiegłych i w przyszłości to znaczy, że czuję swą ścisłą łączność z całą Polską: z dzisiejszą, która bądź cierpi prześladowanie, bądź cieszy się strzępami swobód narodowych, bądź pracuje i walczy, bądź w ciemności swej nie ma nawet poczucia narodowego istnienia.

***

Przez blisko czterdzieści lat istnienia przez szeregi ZPU przeszło ponad 24 tys. polskich uchodźców. Najwięcej w latach 50-tych. W szczytowym momencie organizacja liczyła 7 tys. członków. Z końcem lat 60-tych i przez całe lata 70-te „na wieczną wartę” odchodzili przyjaciele i działacze, którzy nadzwyczaj blisko byli związani z organizacją. Wśród tych którzy odeszli byli m.in.: ks. Infułat Edward Lubowiecki, ks. Dziekan Stefan Dubiel, ks. Kanonik Stanisław Dunikowski, ks. Dziekan Mieczysław Golniewicz, ks. Kanonik Aleksander Klinkosz, ks. Proboszcz Jan Kubica, ks. Teofil Kubisz, ks. Józef Omasta, ks. Proboszcz Bronisław Wiertel, ks. Dziekan Kazimierz Woźniak, Jan Androsik, Feliks Antoszczyk, mjr Stanisław Bąk, Czesław Balcerowicz, Ludwik Biały, Roman Błoński, Henryk Bogdański, płk. Czesław Brunner, inż. Piotr Brzozowski, mgr Czarnecki, Antoni Czerwiński, Barbara Czerwińska, Zbigniew Dąbrowski, Michał Dachan, Jan Feldt, Stanisław Filipiuk, Jan Florczak, Jan Gilakowski, Antoni Gliński, Stanisław Gołębiewski, Mieczysław Grądkowski, Stanisław Grandys, Mieczysław Gronowski, Łucja Hącia, Kazimierz Jakubowski, Wilhelm Janisz, Janina Januszewska, Janina Jar-Łańcucka, Mateusz Jaroszewski, Stefan Juszczak, Władysław Kawecki, Helena Kempf-Sokorska, Bogusław Kisza, Józef Klipol, Maria Kucharska, Grzegorz Kuśnierz, Józef Lendzion, Jan Maćkowiak, Kazimierz Małkiewicz, Tadeusz Marynowski, Roman Maszkiewicz, Alojzy Mikołajewski, Nieciporuk, Józef Niewiarowski, Jerzy Neumann, Wiktor Nosal, Kazimierz Odrobny, Zofia Odrobna, Józef Pańczak, Wiktor Pyka, Vladimir Pokolsky, Stanisław Radosz, Janina Rogozińska, Stefann Rogoziński, inż. Alfred Ruebenbauer, Anna Rutecka, Leopold Sanicki, Salomea Syeda, Ignacy Skibiński, inż. Tadeusz Stamfest, Wacław Suchenek-Suchecki, Witold Szwabowicz, Stanisław Szwejk, Jan Karol Tendorf, Karolina Tendorf, Jan Tobolik, Janina Tułak, Michał hr. Tyszkiewicz, kpt. Jan Wiertek, Jan Winglowski, Bolesław Wypych, Anatol Zagórski, Franciszek Zajda, dr Tadeusz Zgaiński i wielu innych.

Już od początku lat 70-tych organizacja upadała. Śmierć prezesa Kazimierza Odrobnego w 1981 r. jedynie przyśpieszyła nieuchronny koniec. Ponieważ część nielicznych struktur w Okręgach funkcjonowała normalnie organizacja przetrwała do końca lat 80-tych. Ostatni prezes Andrzeja Prusińskiego wyrejestrował ZPU z sądu w 1993 r.

Dzisiaj żyje ledwie garstka działaczy, którzy pamiętają jeszcze początki działalności ZPU…

Przy tworzeniu tego wpisu korzystałem z: 

  • ze zbiorów własnych
  • ze zbiorów archiwalnych Pracowni Badań nad Polską Emigracją w Niemczech po 1945 r. w Instytucie Historycznym UWr
  • ze zbiorów archiwalnych Instytutu Polskiego i Muzeum im. gen. W. Sikorskiego w Londynie

© by łukasz wolak

Wspomnienie
Tagged on:                                         

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: